Radośnie :)

W ubie­głym tygo­dniu pisa­łam, że wynik rezo­nansu Miś­ko­wej mózgow­nicy był dobry. Do tego we wrze­śniu cie­szy­li­śmy się z poprawy, jaką w roz­woju rucho­wym i posta­wie zaob­ser­wo­wała dr Kwa­pisz. Potem psy­cho­log i logo­peda chwa­liły Micha, że idzie do przodu, a ostat­nio to nawet wyszło u psy­cho­log, że Misiek, o ile jesz­cze ma jakieś opóź­nie­nie, to jest ono na skraju normy.

czytaj więcej ...

Półtoraroczny żywot Miśkołaja

Nie da się ukryć, Michu ma dziś dokład­nie 18 mie­sięcy i dwa tygo­dnie. Posta­rzał nam się facet. Wiek ten upraw­nia go już do peł­nego korzy­sta­nia z przy­wi­leju, któ­rym jest tzw. bunt dwu­latka (mimo że sądząc z nazwy powi­nien się zacząć jak Michu skoń­czy dwa lata, ale zacne psy­cho­logi i inni znawcy gatunku dzie­cię­cego twier­dzą iż gra­nica jest płynna i może też wystą­pić około 1,5 roku).

czytaj więcej ...

Frustracje pacjenta polskiej służby zdrowia czyli jak szybko wykończyć się nerwowo albo umrzeć czekając na swoją kolejkę

Każdy kon­takt ze służbą zdro­wia koń­czy się u mnie nie lada wkur­wie­niem. Tak, brzydko piszę, ale to mój blog i pisać mi wolno nawet nie­par­la­men­tar­nie. Jak komuś prze­szka­dza, niech nie czyta. A dzieci prze­pra­szam. Zresztą wąt­pliwe, by dzie­cię jakieś czy­tało moje wypociny…

czytaj więcej ...

Takie tam

Wczo­raj byłam z Michem u dok­tor Dołyk, neu­ro­loga. Gene­ral­nie znowu mnie zdo­ło­wała, powie­działa, że nadal trudno kon­krety podać, ale oba­wia się, że owo opóź­nie­nie u Miśka może prze­ro­dzić się w upo­śle­dze­nie lek­kiego stop­nia. Mam nadzieję, że się myli, i że jed­nak Misiek wyrówna wszyst­kie straty.

czytaj więcej ...

M jak Majówka ;)

Mariusz stwier­dził, że taki tytuł bloga źle się koja­rzy :) Chyba tro­chę ma rację, bo od razu na początku utknę­łam z pisa­niem i nie wiem, od czego by tu zacząć. No to może od tej Majówki na M ;)

czytaj więcej ...

Mikołaj I Groźny

I znowu wywa­liło mi posta pra­wie całego. I to przy zapi­sy­wa­niu. “Gupi” jakiś. No nic, napi­szę jesz­cze raz, a co mi tam.

To może zacznę od tytułu… Dla­czego Groźny? Bo robi groźną minę. I pró­buje nas nią stra­szyć. Zresztą, nie tylko nas. Kto­kol­wiek do Micha podej­dzie zostaje na dzień dobry postra­szony. Gene­ral­nie widać, że Michu sobie jaja w ten spo­sób z ludzi […]

czytaj więcej ...

Huśtawkowo

Miko­łaj skoń­czył dzi­siaj 15 mie­sięcy. Taka ze mnie wyrodna matka, że zapo­mnia­ła­bym o tym zupeł­nie, gdyby nie Mariusz, który mi przy­po­mniał. Stary byk z niego. Z Miśka, oczy­wi­ście, bo mał­żo­nek mój jesz­cze cał­kiem młody, buha­haha ;) W każ­dym razie dobrze się trzyma, jak na swoje lata ;)

czytaj więcej ...

O gryzieniu i wytykaniu palcem

Mamy z Michem mały kło­pot. Micho gry­zie. I to nie byle jak! Mariusz ma już strupa na brzu­chu, a ja znak na ramie­niu. Do tej pory zda­rzało się Misiowi pod­gry­zać tylko mnie. Tak od czasu do czasu, nawet chyba kie­dyś o tym pisa­łam. Bra­łam to za nie­umie­jętne buziaki, takie tam oka­zy­wa­nie miło­ści. No ale teraz to zaob­ser­wo­wać możemy gry­zie­nie z dwóch powodów.

czytaj więcej ...

O neurologach i psychologach będzie tu mowa…

Byli­śmy z Michem w środę u neu­ro­loga. Drugi raz w jego 14 mie­sięcz­nym życiu. Pierw­szy raz byli­śmy pra­wie rok temu, u dr Ujmy-Czapskiej. No i wtedy z tej wizyty wyni­kło tyle, że Michu był trzy o trzy mie­siące za późno reha­bi­li­to­wany, bo dr zlek­ce­wa­żyła jego asy­me­trię. Teraz dr Kwa­pisz pole­ciła nam skon­tak­to­wa­nie się z dr Dołyk.

czytaj więcej ...

Vojta, Nachod i inne nowości…

Od pra­wie dwóch tygo­dni reha­bi­li­tu­jemy Miśka. Oka­zało się bowiem, że dzie­cię nasze naj­mil­sze jest poważ­nie zagro­żone sko­liozą — ma kręcz szyi i poważną asy­me­trię ciała. Wyszło to pra­wie że przy­pad­kiem, gdy poszłam z Misiem na wizytę do leka­rza reha­bi­li­ta­cji w Pro­myku Słońca.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers