I znowu wywaliło mi posta prawie całego. I to przy zapisywaniu. “Gupi” jakiś. No nic, napiszę jeszcze raz, a co mi tam. To może zacznę od tytułu… Dlaczego Groźny? Bo robi groźną minę. I próbuje nas nią straszyć. Zresztą, nie tylko nas. Ktokolwiek do Micha podejdzie zostaje na dzień dobry postraszony. Generalnie widać, że Michu sobie jaja w ten sposób […]
czytaj więcej ...Byliśmy z Michem w środę u neurologa. Drugi raz w jego 14 miesięcznym życiu. Pierwszy raz byliśmy prawie rok temu, u dr Ujmy-Czapskiej. No i wtedy z tej wizyty wynikło tyle, że Michu był trzy o trzy miesiące za późno rehabilitowany, bo dr zlekceważyła jego asymetrię. Teraz dr Kwapisz poleciła nam skontaktowanie się z dr Dołyk.
czytaj więcej ...Powiem Wam, że zamówione na allegro sanki dotarły… Ale nie do Wrocławia. Z własnego roztrzepania, przy zamawianiu, nie zwróciłam uwagi, że nie zmieniłam w moich danych adresu z głuchowskiego na wrocławski, no i się mama wczoraj w Głuchowie zdziwiła, gdy jej kurier przyniósł do domu wielką pakę z saneczkami :) Dobrze, że była w domu, bo nie wiem, gdzie by ją potem kurier znalazł. Albo gdzie byśmy później szukali paczki. No, ale dobrze, że doszła, tak czy siak. W sobotę odbierzemy :) Może jeszcze coś zostanie ze śniegu, żeby je wypróbować w niedzielę, tudzież w przyszłym tygodniu.
czytaj więcej ...Idą Święta. Nie da się ukryć. Na mieście i we wszystkich centrach handlowych tłum. Lekka masakra. No ale na szczęście mamy już prawie wszystko zakupione, po resztę Mariusz pojedzie w poniedziałek przed południem do Tesco. Tylko choinkę jutro trzeba załatwić. Co roku obiecujemy sobie, że tym razem kupimy wcześniej, bo potem to same drapaki, no i w końcu i tak wychodzi na to, że mamy krzywusa z dwoma czubkami bo dwa dni przed Wigilią ciężko dostać coś lepszego. No ale co zrobić… :)
czytaj więcej ...Mikołaj ostatnio przechodzi samego siebie. Robi tak duże postępy, że aż strach pomyśleć, co będzie dalej ;) Chyba najgorsze mamy już za sobą. Do nowych umiejętności doszło jeszcze samodzielne siadanie z pozycji na boku. Co prawda jeszcze musi poćwiczyć, ale idzie mu coraz lepiej. Sam doszedł do tego, że potrafi siadać.
czytaj więcej ...Jesień pełną gębą — większość drzew wyłysiała, coraz częściej przez okno nic nie widać… Nie dlatego, że brudne, ale dlatego, że mgły. Ma to swój urok. Chyba, że trzeba zdążyć na ósmą rano na zajęcia rehabilitacyjne do Promyka Słońca, a mgła zwiększa korki. Wtedy to nie urok raczej.
czytaj więcej ...Mikołaj kilka dni temu skończył dziesięć miesięcy. Tradycyjnie powiem: stary byk z niego ;) Czas leci jak szalony, Misiek się zmienia równie szybko. Co potrafi? Sporo już. Między innymi: pełzać z prędkością światła i czasem nawet ultradźwiękowo (można go przez to rozdeptać przypadkiem, bo nie słychać, jak się zbliża), powtarzać “ma-ma”, “ta-ta”, “ba-ba”, “da-da”. Rozumie co znaczy słowo “daj” poparte gestem.
czytaj więcej ...Już lipiec, jeszcze kilka dni, jeden egzamin i będę miała wakacje :) Suuuper!
czytaj więcej ...Od prawie dwóch tygodni rehabilitujemy Miśka. Okazało się bowiem, że dziecię nasze najmilsze jest poważnie zagrożone skoliozą — ma kręcz szyi i poważną asymetrię ciała. Wyszło to prawie że przypadkiem, gdy poszłam z Misiem na wizytę do lekarza rehabilitacji w Promyku Słońca.
czytaj więcej ...