Upalne pisanie

Upał, że aż boli. Ale mi to chyba ciężko dogo­dzić — to za dużo pada, to za zimno, to za cie­pło… W sumie to nie, tem­pe­ra­tura 22 stopni i słońce zała­twi­łaby sprawę. Ale to, co się obec­nie dzieje za oknem, to już jest prze­sada! Choć i tak dobrze, że burze ustały (cie­kawe na jak długo), bo przez ostat­nich kilka dni to nie było popo­łu­dnia, żeby nie trza­skały pio­runy. Jak jest tak gorąco to mi się mózg lasuje.

czytaj więcej ...

Mikołaj I Groźny

I znowu wywa­liło mi posta pra­wie całego. I to przy zapi­sy­wa­niu. “Gupi” jakiś. No nic, napi­szę jesz­cze raz, a co mi tam.

To może zacznę od tytułu… Dla­czego Groźny? Bo robi groźną minę. I pró­buje nas nią stra­szyć. Zresztą, nie tylko nas. Kto­kol­wiek do Micha podej­dzie zostaje na dzień dobry postra­szony. Gene­ral­nie widać, że Michu sobie jaja w ten spo­sób z ludzi […]

czytaj więcej ...

Krok po kroku, krok po kroczku najpiękniejsze w całym roku idą Święta…

Idą Święta. Nie da się ukryć. Na mie­ście i we wszyst­kich cen­trach han­dlo­wych tłum. Lekka masa­kra. No ale na szczę­ście mamy już pra­wie wszystko zaku­pione, po resztę Mariusz poje­dzie w ponie­dzia­łek przed połu­dniem do Tesco. Tylko cho­inkę jutro trzeba zała­twić. Co roku obie­cu­jemy sobie, że tym razem kupimy wcze­śniej, bo potem to same dra­paki, no i w końcu i tak wycho­dzi na to, że mamy krzy­wusa z dwoma czub­kami bo dwa dni przed Wigi­lią ciężko dostać coś lep­szego. No ale co zrobić… :)

czytaj więcej ...

Skoki rozwojowe

Miko­łaj ostat­nio prze­cho­dzi samego sie­bie. Robi tak duże postępy, że aż strach pomy­śleć, co będzie dalej ;) Chyba naj­gor­sze mamy już za sobą. Do nowych umie­jęt­no­ści doszło jesz­cze samo­dzielne sia­da­nie z pozy­cji na boku. Co prawda jesz­cze musi poćwi­czyć, ale idzie mu coraz lepiej. Sam doszedł do tego, że potrafi siadać.

czytaj więcej ...

10 miesięcy!

Miko­łaj kilka dni temu skoń­czył dzie­sięć mie­sięcy. Tra­dy­cyj­nie powiem: stary byk z niego ;) Czas leci jak sza­lony, Misiek się zmie­nia rów­nie szybko. Co potrafi? Sporo już. Mię­dzy innymi: peł­zać z pręd­ko­ścią świa­tła i cza­sem nawet ultra­dź­wię­kowo (można go przez to roz­dep­tać przy­pad­kiem, bo nie sły­chać, jak się zbliża), powta­rzać “ma-ma”, “ta-ta”, “ba-ba”, “da-da”. Rozu­mie co zna­czy słowo “daj” poparte gestem.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers