Przedświątecznie

Ostat­nie dwa tygo­dnie jakoś szybko zleciały. Nie­stety — ani tutaj, ani w dzieciowisku nie udało mi się nic skrob­nąć. Misiek wyrzucił sobie połu­dniową drzemkę, w związku z czym odpadł mi błogi czas trzech godzin spo­koju w ciągu dnia, które można było prze­znaczyć na pisanie choćby. Do tego w nie­dzielę miałam egzamin, co też znacz­nie ograniczyło i tak już ograniczony czas. No, […]

czytaj więcej ...

Dwadzieścia miesięcy i jeden dzień

Starym zwyczajem infor­muję, że Michu wczoraj skoń­czył dwadzie­ścia miesięcy. I starym zwyczajem mówię: stary byk z niego ;) Jakieś pod­sumowanie może by się zdało. General­nie dziecię śmiga na dwóch nogach od 1,5 miesiąca. Z dnia na dzień idzie mu to coraz szyb­ciej, jeśli chodzi o jakość, to nie powala, ale należy liczyć, że się poprawi po rehabilitacjach i wraz z rozwojem.

czytaj więcej ...

Mikołaj na gigancie ;)

Wpis ten co prawda będzie głów­nie o naszym wyjeź­dzie do Gierał­towa, ale zacznę od wyjaśnienia tytułu. Michu wczoraj pierw­szy raz zwiał z chaty. Zaczęło się. Dziecko dopiero 20 miesięczne, żaden tam nastolatek, a bunt, jak widać już się daje we znaki i miesza mu w głowie! A tak serio, to historia wyglądała mniej-więcej tak:

czytaj więcej ...

O gryzieniu i wytykaniu palcem

Mamy z Michem mały kłopot. Micho gryzie. I to nie byle jak! Mariusz ma już strupa na brzuchu, a ja znak na ramieniu. Do tej pory zdarzało się Misiowi pod­gryzać tylko mnie. Tak od czasu do czasu, nawet chyba kiedyś o tym pisałam. Brałam to za nie­umiejętne buziaki, takie tam okazywanie miło­ści. No ale teraz to zaob­ser­wować możemy gryzienie z dwóch powodów.

czytaj więcej ...

O neurologach i psychologach będzie tu mowa…

Byliśmy z Michem w środę u neurologa. Drugi raz w jego 14 miesięcz­nym życiu. Pierw­szy raz byliśmy prawie rok temu, u dr Ujmy-Czapskiej. No i wtedy z tej wizyty wynikło tyle, że Michu był trzy o trzy miesiące za późno rehabilitowany, bo dr zlek­ceważyła jego asymetrię. Teraz dr Kwapisz poleciła nam skon­tak­towanie się z dr Dołyk.

czytaj więcej ...

Zębologia stosowana i sankowe podróże

Powiem Wam, że zamówione na allegro sanki dotarły… Ale nie do Wrocławia. Z własnego roz­trzepania, przy zamawianiu, nie zwróciłam uwagi, że nie zmieniłam w moich danych adresu z głuchow­skiego na wrocław­ski, no i się mama wczoraj w Głuchowie zdziwiła, gdy jej kurier przyniósł do domu wielką pakę z sanecz­kami :) Dobrze, że była w domu, bo nie wiem, gdzie by ją potem kurier znalazł. Albo gdzie byśmy póź­niej szukali paczki. No, ale dobrze, że doszła, tak czy siak. W sobotę odbierzemy :) Może jesz­cze coś zostanie ze śniegu, żeby je wypróbować w nie­dzielę, tudzież w przy­szłym tygodniu.

czytaj więcej ...

Happy New Year i tak dalej

Napisałam już dziś jed­nego posta, alem go nie zapisała przed publikowaniem. I to błąd był. Nawet wiel-błąd. Bo “gupi” program mimo nad­pisywania automatycz­nego jakoś nie umiał sobie z tą sytuacją poradzić i posta zapo­mniał :( A żem dziś leniwa, to drugi raz tego samego pisać nie będę. O! :)

czytaj więcej ...

Po Świętach już, na całe szczęście…

Dobrze, że już po Świętach, bo jesz­cze z dwa dni i byśmy pękli z przejedzenia. Stwier­dziliśmy, że to pierw­szy i ostatni raz, kiedy w taki spo­sób spędzamy Boże Narodzenie — czyli w domu przed tv z kopą żarcia. Za rok trzeba zarezer­wować jakiś hotel w górach i wyjechać, przy­naj­mniej człowiek mniej się przeje, trochę pospaceruje i mniej namęczy niż stojąc przy garach. A koszty wyjdą pew­nie takie same.

czytaj więcej ...

Krok po kroku, krok po kroczku najpiękniejsze w całym roku idą Święta…

Idą Święta. Nie da się ukryć. Na mie­ście i we wszyst­kich cen­trach han­dlowych tłum. Lekka masakra. No ale na szczę­ście mamy już prawie wszystko zakupione, po resztę Mariusz pojedzie w poniedziałek przed połu­dniem do Tesco. Tylko choinkę jutro trzeba załatwić. Co roku obiecujemy sobie, że tym razem kupimy wcześniej, bo potem to same drapaki, no i w końcu i tak wychodzi na to, że mamy krzywusa z dwoma czub­kami bo dwa dni przed Wigilią ciężko dostać coś lep­szego. No ale co zrobić… :)

czytaj więcej ...

Pierwszy rok życia Miśkołaja

To już nie są żarty, proszę Pań­stwa! Mikołaj wczoraj obchodził swoje pierw­sze urodziny! Jak ten czas zleciał, aż człowieka dziw bierze.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers