Jako że Michu coraz więcej się rusza i robi różne rzeczy bardziej albo mniej śmieszne, postanowiliśmy zrobić użytek z kamerki, którą mamy w naszym kompakcie i umieszczać co jakiś czas krótkie filmiki z Michem w roli głównej. Filmiki dla niewtajemniczonych widzów pewnie będą nudne, ale myślę, że rodzina ucieszy się, widząc namiastkę żywotności Mikołaja w takiej postaci. Więcej nie mówię, tylko prezentuję. Mam nadzieję, że nie będzie problemów z odbiorem. W razie czego, to zgłaszajcie.

Pierwszy filmik, z dzisiaj, a jakże: Park Południowy, Wrocław, 9 rano. Mikołaj czyta, że na pomniku siedzi człek o dziwnym nazwisku Chopin :)

Film drugi, też z dzisiaj. Miejsce akcji: plac zabaw w wyżej wspomnianym parku. Mikołaj na koniku. Chwilę wcześniej bujał się mocniej, ale mu się znudziło, zanim matka-flegmatyczka wyjęła aparat. A to, co pokazuje dziecię słodkie z okrzykiem „tata”, to nie tata, rzecz jasna, ale gołąbek.

Jakby nie spojrzeć – dwie premiery filmowe to dużo jak na jeden dzień :) Któregoś dnia wrzucę tu jeszcze kilka staroci – na przykład filmik, który zrobił tata Mariusza, gdy Misiek miał 2 tygodnie i nie robił nic innego poza spaniem, płakaniem, robieniem w pieluchę i ciągnięciem cyca. To było życie! ;)