No kto to widział, żeby w grudniu padał deszcz?! Żeby chociaż śnieg… Ale nie, deszcz. W południe dzisiaj było już tak ciemno, że trzeba było lampy pozapalać. Jak bardzo śnieżna zima nie byłaby ładna, to taki mokry jej przedsmak mnie po prostu dobija.
czytaj więcej ...Mamy w domu mały szpital. W ubiegłym tygodniu znowu rozłożył się Michu — tym razem ostry nieżyt górnych dróg oddechowych. Następnie mnie szlag jakiś trafił, bo przestałam mówić.
czytaj więcej ...Tydzień nie pisałam, a tu tyle się działo, że nie wiem od czego zacząć ;)
czytaj więcej ...No i stało się. W ubiegłym tygodniu pochorował się Misiek, a dziś z rańca dopadło małżonka. Poszedł do pracy licząc, że to jednak nie grypa, ale niestety się przeliczył… Ponad 38 stopni gorączki i ogólnie wygląda jak z krzyża zdjęty. Jutro trzeba dzwonić do Dolmedu, bo tam jest szansa dostać się do lekarza w tym samym dniu. Na Borowskiej można sobie o tym pomarzyć.
czytaj więcej ...W ubiegłym tygodniu pisałam, że wynik rezonansu Miśkowej mózgownicy był dobry. Do tego we wrześniu cieszyliśmy się z poprawy, jaką w rozwoju ruchowym i postawie zaobserwowała dr Kwapisz. Potem psycholog i logopeda chwaliły Micha, że idzie do przodu, a ostatnio to nawet wyszło u psycholog, że Misiek, o ile jeszcze ma jakieś opóźnienie, to jest ono na skraju normy.
czytaj więcej ...Michu od jakiegoś już czasu naśladuje (a przynajmniej się stara) różnego rodzaju odgłosy z natury i otoczenia. Ostatnio wspomniałam o “jo-jo-jo”, mamy też w repertuarze kurkę “ko-ko”, krowę “mmmm”, kaczkę “ta-ta-ta”, różne warczenia i wycia naśladujące np. samochody czy też inne mniej sprecyzowane przedmioty.
czytaj więcej ...We wtorek moja siostra odebrała wynik rezonansu głowy Micha. Poza stanem zapalnym zatok szczękowych (Michu był wtedy świeżo po infekcji, jak widać jeszcze nie zaleczonej) reszta głowy jest ok!!!!!! Kamień z serca, choć ja i tak nie dopuszczałam jakichkolwiek złych myśli.
czytaj więcej ...Czas ucieka, jesień niecały miesiąc się rządzi, a tu już deszcz ze śniegiem i śnieg zapowiadają. A wew Stolycy to ten śnieg już wręcz spadł rano (Stolyca zawsze przodować musi!). Ja tam jednak wolę jesień, zwłaszcza słoneczną. Przeciwko zimie nic niby nie mam… pod warunkiem, że trwa tylko przez kawałek grudnia (ten ze świętami) i styczeń, i że […]
czytaj więcej ...