Dniodzieckowo

Wczo­raj był Dzień Dziecka, jak wia­domo powszech­nie. Nasze dzie­cię święto owo obcho­dziło przy­naj­mniej od tygo­dnia, więc data wczo­raj­sza wto­piła się w tło. Z histo­rii pre­zen­to­wych, to dostał, oczy­wi­ście, wspo­mnianą wcze­śniej kolejkę drew­nianą. Dali­śmy mu ją w sobotę, bo pogoda w week­end wybit­nie nie spa­ce­rowa była, a czymś się trzeba było zająć w domu. Frajdę Miko­łaj miał nie­ziem­ską. Cały czas przy niej […]

czytaj więcej ...

Tataj, quiz i inne dziwności

Dla tych, któ­rzy nie dostali na skrzynkę pocz­tową wia­do­mo­ści, wrzu­cam bar­dzo cie­ka­wego linka :) Oto quiz do Miś­ko­wej dzie­cio­mowy. Można sobie stwo­rzyć coś takiego na stro­nie dzieciomowa.pl po uprzed­nim zare­je­stro­wa­niu się oraz zre­da­go­wa­niu słow­nika swo­jej pocie­chy. Bar­dzo fajna zabawa :)

czytaj więcej ...

Wstyd i hańba!

Tak, tak, wstyd i hańba, że tyle czasu minęło od poprzed­niego wpisu. Tłu­ma­czyć się nie będę, posy­pię głowę popio­łem i obie­cam poprawę :)

Jak to zawsze bywa w takich sytu­acjach, nie wiem, od czego zacząć. Nie będę zbyt­nio cofać się w cza­sie. Święta minęły nam bar­dzo dobrze w Prze­cła­wiu — zdję­cia są na stro­nie do obej­rze­nia, kto jesz­cze nie widział.

czytaj więcej ...

Wiosenny duet muzyczny Mikołaja i inne historie

Naresz­cie mamy wio­snę! Nie tylko kalen­da­rzową. Wio­snę czuć w powie­trzu, a potwier­dzają to: dzi­siej­sze 18 stopni na ter­mo­me­trze i słońce na nie­bie :) Zimo, precz!

czytaj więcej ...

Przedwiośnie…

Wio­snę już czuję pod skórą, a tu w pro­gno­zie pogody zapo­wia­dają śnie­życę na sobotę. No bez prze­sady! Ile można?! Śnie­życy i śnie­gowi na naj­bliż­sze mie­siące mówię sta­now­cze NIE i niech ktoś nie odpo­wie­dzialny weź­mie to sobie do serca. Bo jak się zdenerwuję…!

czytaj więcej ...

Na szybko

Dzi­siaj byłam z Michem u pani psy­cho­log. Robiła mu bada­nie. Co prawda opi­nia będzie do ode­bra­nia za tydzień, ale już dziś mogła powie­dzieć, że Miko­łaj wspa­niale nad­ro­bił straty

czytaj więcej ...

Śpiąco…

Cały dzień jakiś taki śpiący. Dość mam już zimy. Zimo, precz!

Co do Miś­ko­wych eks­ce­sów z noc­ni­kiem i siu­siu­aniem, to na razie bez więk­szych efek­tów. Sia­dać siada, wołać woła (po fak­cie), ale póki co to mało sku­tecz­nie. Nawet przed kąpa­niem, jak pusz­czam wodę do wanny. Ale się nie pod­da­jemy. Koniec koń­ców kie­dyś zasko­czyć musi. W razie czego mamy już 22 pary majtek :)

czytaj więcej ...

Siusiu…

Wresz­cie z ust naszego dziecka padły te tytu­łowe słowa! Pierw­szym świad­kiem byłam ja (bo mał­żo­nek poje­chał na Bie­lany), ale koniec koń­ców Mariusz może potwier­dzić, bo rów­nież sły­szał. Kilka dni temu Miko­łaj zaczął wołać “Blee” po tym, jak naro­bił w pie­lu­chę. Ale tylko przy “grub­szych” spra­wach. Sika­nie jakoś nie bar­dzo docierało.

czytaj więcej ...

Idzie luty, podkuj buty…

Przy­szedł luty, za oknem zaspy i lodo­wi­sko, w dodatku stra­szą w tele­wi­zo­rze, że w nocy ma znów sypać, a jutro to w ogóle apo­ka­lipsa… Czas prze­pro­wa­dzić się w oko­lice rów­nika… Ale tam z kolei robac­two… Ech, nie wia­domo, co gor­sze. Chyba jed­nak wolę śnieg.

czytaj więcej ...

Przedszkolak

Szybki wpis, bo już późno i spać trzeba ;)

Po pierw­sze zaczy­namy drugi tydzień adap­ta­cji w przed­szkolu, a raczej w klu­bie malucha.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers