Idzie luty, podkuj buty…

Przy­szedł luty, za oknem zaspy i lodo­wi­sko, w dodatku stra­szą w tele­wi­zo­rze, że w nocy ma znów sypać, a jutro to w ogóle apo­ka­lipsa… Czas prze­pro­wa­dzić się w oko­lice rów­nika… Ale tam z kolei robac­two… Ech, nie wia­domo, co gor­sze. Chyba jed­nak wolę śnieg.

czytaj więcej ...

Plucie

Na sam począ­tek fil­mik. Miko­łaj, praw­do­po­dob­nie zaob­ser­wo­waw­szy w przed­szkolu oraz u wła­snej matki myją­cej nie­kiedy zęby, nauczył się wyplu­wać. Niby nic takiego, a jed­nak wielka rzecz.

czytaj więcej ...

Słówka na dobranoc

Co nowego w mowie Mikołaja

czytaj więcej ...

Wpis z okazji nowego roku

Święta się skoń­czyły, nowy rok już leci, a tu znowu zale­gło­ści. Jakoś ta zima nie nastraja pozy­tyw­nie do pisa­nia. Cią­gle coś innego do robie­nia, tudzież defi­cyty w spa­niu po pro­stu i tak jakoś leci. A pisać nie ma kto :(

czytaj więcej ...

Przedświątecznie

Ostat­nie dwa tygo­dnie jakoś szybko zle­ciały. Nie­stety — ani tutaj, ani w dzie­cio­wi­sku nie udało mi się nic skrob­nąć. Misiek wyrzu­cił sobie połu­dniową drzemkę, w związku z czym odpadł mi błogi czas trzech godzin spo­koju w ciągu dnia, które można było prze­zna­czyć na pisa­nie choćby. Do tego w nie­dzielę mia­łam egza­min, co też znacz­nie ogra­ni­czyło i tak już ogra­ni­czony czas. No, […]

czytaj więcej ...

Usamodzielnianie

Tydzień nie pisa­łam, a tu tyle się działo, że nie wiem od czego zacząć ;)

czytaj więcej ...

Radośnie :)

W ubie­głym tygo­dniu pisa­łam, że wynik rezo­nansu Miś­ko­wej mózgow­nicy był dobry. Do tego we wrze­śniu cie­szy­li­śmy się z poprawy, jaką w roz­woju rucho­wym i posta­wie zaob­ser­wo­wała dr Kwa­pisz. Potem psy­cho­log i logo­peda chwa­liły Micha, że idzie do przodu, a ostat­nio to nawet wyszło u psy­cho­log, że Misiek, o ile jesz­cze ma jakieś opóź­nie­nie, to jest ono na skraju normy.

czytaj więcej ...

Dźwięków naśladowanie :)

Michu od jakie­goś już czasu naśla­duje (a przy­naj­mniej się stara) róż­nego rodzaju odgłosy z natury i oto­cze­nia. Ostat­nio wspo­mnia­łam o “jo-jo-jo”, mamy też w reper­tu­arze kurkę “ko-ko”, krowę “mmmm”, kaczkę “ta-ta-ta”, różne war­cze­nia i wycia naśla­du­jące np. samo­chody czy też inne mniej spre­cy­zo­wane przedmioty.

czytaj więcej ...

Praskie tajemnice ;)

O week­en­dzie w Pra­dze i błot­nych kąpie­lach Mikołaja…

czytaj więcej ...

O Mikołaju po prostu

Misiek ostat­nio ma dobre dni. Pod każ­dym chyba wzglę­dem :) Bar­dzo się roz­ga­dał. Co prawda mówi w 99% po swo­jemu, ale przy­znać trzeba, że sło­wo­tok ma nie­zły. Cza­sem można coś tam zro­zu­mieć, że świeci, że nie ma i że “nie, nie, nie”.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers