Matko, co za wstyd!

Wstyd wielki, że tak długo nie pisa­łam. Ostat­nio mam same braki. Bez sensu jest się w ogóle tłu­ma­czyć, bo zabrzmia­łoby to i tak żenująco.

Ogól­nie to żyjemy, choć dość szybko w ostat­nim cza­sie. Mimo że jesień nie zachęca do tego wcale. Nawet nie cho­dzi o samą pogodę — bo nawet jest cał­kiem przy­zwo­icie, tylko raz na kilka dni popada desz­czyk — ale o ogólne nasze samo­po­czu­cie. Stan przej­ściowy mię­dzy latem a zimą, nazwany nie­gdyś jesie­nią, zabija sen­no­ścią i uczu­ciem chro­nicz­nego zmę­cze­nia, co nie­zbyt pozy­tyw­nie na nas wpływa.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers