Wstyd, że tak długo nie pisałam już tutaj. Ale ostatnio we wszystkim mam tyły.
Właśnie pokończyły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem. Nawet nie wiem, co powiedzieć. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba. Nie będę udawać, że byłam zwolennikiem prezydenta Kaczyńskiego, Przemysława Gosiewskiego czy Putry. Nie z każdym się zgadzałam, nie każdego lubiłam, czy choćby znosiłam. Ale, na miłość boską, to byli ludzie z krwi i kości, ludzie, którzy mieli rodziny, których ktoś kochał, lubił… Można kogoś nie lubić. Ale przecież nie życzy mu się śmierci. I to tak tragicznej… Ludzie nie powinni umierać w taki sposób.
czytaj więcej ...