Dzi­siaj byłam z Michem u pani psy­cho­log. Robiła mu bada­nie. Co prawda opi­nia będzie do ode­bra­nia za tydzień, ale już dziś mogła powie­dzieć, że Miko­łaj wspa­niale nad­ro­bił straty, dorów­nał do poziomu, a w moto­ryce małej prze­sko­czył nawet dwu­latki. Jedyne co, to z mową ma tyły, ale nie­wiel­kie — rozu­mie­nie (czyli mowa bierna) jest ade­kwatne do wieku, poza tym poja­wiają się nowe słowa, więc nie ma powodu do zmar­twień. Super! :)

Z innej beczki — Mariusz zna­lazł to ostat­nio na wyko­pie. Musi­cie to obej­rzeć, jeśli jesz­cze nie widzie­li­ście. Brak słów :) Nazywa się Poranna pie­lę­gna­cja praw­dzi­wego faceta. Czy jest to praw­dziwy facet, czy począt­ku­jący gej w to nie wnikam :)