Cały dzień jakiś taki śpiący. Dość mam już zimy. Zimo, precz!
Co do Miśkowych ekscesów z nocnikiem i siusiuaniem, to na razie bez większych efektów. Siadać siada, wołać woła (po fakcie), ale póki co to mało skutecznie. Nawet przed kąpaniem, jak puszczam wodę do wanny. Ale się nie poddajemy. Koniec końców kiedyś zaskoczyć musi. W razie czego mamy już 22 pary majtek :)
czytaj więcej ...