Żyłaś lat wiele, Agnieszko, z nami,
Dziś twoi fani topią się łzami…
Śmierć samo­bój­czą wybra­łaś sobie
Wyjesz żało­śnie w pop-disco gro­bie.
Już cię żegnamy z żalem głę­bo­kiem,
Pani pop-menko gar­dząca roc­kiem…

(Nie mogłam się powstrzy­mać przed tą próbką poezji epitafijnej… ;))

Dla­czego Agnieszka Chy­liń­ska nagrała takie badzie­wie???!!! Ratunku!!! Kiedy Mariusz puścił mi to kilka dni temu zała­ma­łam ręce, ale stwier­dzi­łam, że trzeba wró­cić raz jesz­cze do tego kawałka — może moment był nie taki na słu­cha­nie… Złudzenia…

To jest Chy­liń­ska jaką lubię i podzi­wiam za moc w gło­sie (nie­ważne, czy z O.N.A. czy bez):

Ale to:

…to jest masa­kra jakaś, nie­po­ro­zu­mie­nie, żarty z ludzi po pro­stu… Natalka Kukul­ska i Gosia Andrze­je­wicz zgwał­cone przez Kasię Skrzy­necką… Nic, tylko płakać…

Kilka słów o Pra­dze w następ­nym poście (może nawet wie­czo­rem), bo teraz idę zale­wać się łzami żalu nad bra­kiem sza­cunku dla sie­bie i swo­jego stylu u Agnieszki Ch. :(