O wszystkim czyli o niczym

Cóż, sty­czeń ma się ku koń­cowi. Czas ucieka, zima się zmyła (to zna­czy w chwili obec­nej ujaw­nia się ponow­nie w postaci pró­szą­cego śniegu za oknem), więc trzeba było wybrać się jej na prze­ciw. Dzięki uprzej­mo­ści Teściów mogli­śmy poje­chać sobie we dwójkę do Kar­pa­cza na week­end. Naresz­cie! :) Hotel udało się zamó­wić bez pro­blemu (choć oba­wia­łam się, że może być kło­pot tak na ostat­nią chwilę, bo prze­cież ferie są). Nawet mogę Wam poka­zać jaki.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers