Cóż, styczeń ma się ku końcowi. Czas ucieka, zima się zmyła (to znaczy w chwili obecnej ujawnia się ponownie w postaci prószącego śniegu za oknem), więc trzeba było wybrać się jej na przeciw. Dzięki uprzejmości Teściów mogliśmy pojechać sobie we dwójkę do Karpacza na weekend. Nareszcie! :) Hotel udało się zamówić bez problemu (choć obawiałam się, że może być kłopot tak na ostatnią chwilę, bo przecież ferie są). Nawet mogę Wam pokazać jaki.
czytaj więcej ...No, to sanki przeszły dzisiaj swój chrzest bojowy. Po południu wyskoczyliśmy z domu na pół godzinki, by wypróbować nowy zakup. Ogólnie rzecz biorąc stwierdziliśmy, że sanki są trochę za lekkie, przez to nie do końca stabilne. To znaczy, stabilność zbadał Mariusz (bez komentarza), lecz nie był to raczej prawidłowy pomiar, bo nikt normalny w taki sposób sanek z małym dzieckiem raczej nie ciągnie ;)
czytaj więcej ...Powiem Wam, że zamówione na allegro sanki dotarły… Ale nie do Wrocławia. Z własnego roztrzepania, przy zamawianiu, nie zwróciłam uwagi, że nie zmieniłam w moich danych adresu z głuchowskiego na wrocławski, no i się mama wczoraj w Głuchowie zdziwiła, gdy jej kurier przyniósł do domu wielką pakę z saneczkami :) Dobrze, że była w domu, bo nie wiem, gdzie by ją potem kurier znalazł. Albo gdzie byśmy później szukali paczki. No, ale dobrze, że doszła, tak czy siak. W sobotę odbierzemy :) Może jeszcze coś zostanie ze śniegu, żeby je wypróbować w niedzielę, tudzież w przyszłym tygodniu.
czytaj więcej ...Napisałam już dziś jednego posta, alem go nie zapisała przed publikowaniem. I to błąd był. Nawet wiel-błąd. Bo “gupi” program mimo nadpisywania automatycznego jakoś nie umiał sobie z tą sytuacją poradzić i posta zapomniał :( A żem dziś leniwa, to drugi raz tego samego pisać nie będę. O! :)
czytaj więcej ...