Muszę zamie­ścić tu spro­sto­wanko. Bo w wymie­nia­niu pre­zen­tów świą­tecz­nych, które dosta­łam, zabra­kło fil­tra połów­ko­wego sza­rego. Zapo­mnia­łam o nim, bo przy­szedł paczką mię­dzy miko­łaj­kami a Gwiazdką. Cie­szę się z niego nie­zmier­nie, a że zapo­mnia­łam… Cóż… Mał­żo­nek mój nie zapo­mniał, co mi zostało wypo­mniane ;))) Pro­stuję więc — filtr połów­kowy szary do apa­ratu też dosta­łam! Dzię­kuję Ci za to, Święty Mężo-Mikołaju! :)))
I bar­dzo Cię kocham :)