Sprostowanie

Muszę zamie­ścić tu sprostowanko.

czytaj więcej ...

Po Świętach już, na całe szczęście…

Dobrze, że już po Świę­tach, bo jesz­cze z dwa dni i byśmy pękli z prze­je­dze­nia. Stwier­dzi­li­śmy, że to pierw­szy i ostatni raz, kiedy w taki spo­sób spę­dzamy Boże Naro­dze­nie — czyli w domu przed tv z kopą żarcia. Za rok trzeba zare­zer­wo­wać jakiś hotel w górach i wyje­chać, przy­naj­mniej czło­wiek mniej się przeje, tro­chę pospa­ce­ruje i mniej namę­czy niż sto­jąc przy garach. A koszty wyjdą pew­nie takie same.

czytaj więcej ...

Krok po kroku, krok po kroczku najpiękniejsze w całym roku idą Święta…

Idą Święta. Nie da się ukryć. Na mie­ście i we wszyst­kich cen­trach han­dlo­wych tłum. Lekka masa­kra. No ale na szczę­ście mamy już pra­wie wszystko zaku­pione, po resztę Mariusz poje­dzie w ponie­dzia­łek przed połu­dniem do Tesco. Tylko cho­inkę jutro trzeba zała­twić. Co roku obie­cu­jemy sobie, że tym razem kupimy wcze­śniej, bo potem to same dra­paki, no i w końcu i tak wycho­dzi na to, że mamy krzy­wusa z dwoma czub­kami bo dwa dni przed Wigi­lią ciężko dostać coś lep­szego. No ale co zrobić… :)

czytaj więcej ...

Pierwszy rok życia Miśkołaja

To już nie są żarty, pro­szę Pań­stwa! Miko­łaj wczo­raj obcho­dził swoje pierw­sze uro­dziny! Jak ten czas zle­ciał, aż czło­wieka dziw bierze.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers