Fajny, bystry chłopak…

… taki tekst rzu­ciła nam wczo­raj pani neu­ro­log. No bo wresz­cie się docze­ka­li­śmy wizyty. Swoją drogą to żenada, by na tak duże mia­sto, jakim jest Wro­cław było tak mało neu­ro­lo­gów dzie­cię­cych. Ale wra­ca­jąc do sedna — pani dok­tor oba­dała Miśka z każ­dej strony. Postu­kała go mło­tecz­kiem, pozgi­nała koń­czyny, poga­dała do niego, pogru­chała grze­chotką i stwier­dziła, że neu­ro­lo­gicz­nie mały jest zdrowy. Powie­działa, że bar­dzo ładnie roz­wija sie spo­łecz­nie. Zdzi­wiona była, że odpo­wiada uśmie­chem na uśmiech — podobno robią tak 4-miesięczniaki. Chyba też dobrze go gim­na­sty­ku­jemy, bo się nie docze­piła, że coś nie tak z nóż­kami.
Jedyne co, to stwier­dziła, że Misiek ma krzywą głowę (zna­czy się potwier­dziła to, co sama zauwa­ży­łam). To taka pamiątka po cia­snym uło­że­niu w brzu­chu. Przez to też bar­dziej go cią­gnęło do odwra­ca­nia główki w prawą stronę. Ogól­nie lekarka powie­działa, że to nic strasz­nego, tyle, że trzeba wię­cej Miśka ukła­dać na brzu­chu i na lewym boku, żeby nie miał wady postawy. No i na usg cie­miącz­kowe idziemy w przy­szłym tygo­dniu, żeby spraw­dzić czy nie ma wod­nia­ków. No i tyle. Czyli wszystko w nor­mie. Jak usg będzie ok, to nawet nie musimy się kon­tak­to­wać z nią więcej.

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers