Jeśli chodzi o niedzielę, to udało nam się zwiedzić oddział położniczy w szpitalu na Chałubińskiego. Akurat wszystkie sale porodowe były puste, więc mogliśmy, dzięki pani Joli, zajrzeć niemal wszędzie :) Szczególnie jedna sala do porodu rodzinnego nam się spodobała. W sumie jest to pokój do rodzenia w wodzie, ale podobno mało jest takich porodów, w związku z czym, o ile ta sala jest akurat wolna, można poprosić o rodzenie właśnie tam, za nieco większą opłatą niż standardowa. I tak stwierdziliśmy z Miśkiem, że ją weźmiemy, gdy będzie okazja. Oczywiście chodzi przede wszystkim o kanapę skórzaną, która tam stoi :) W tej mniejszej sali jest tylko krzesełko, a perspektywa możliwości poleżenia sobie w czasie porodu bardzo się Miśkowi spodobała :) W ogóle to oddział bardzo mi się spodobał. Są dwie sale jednoosobowe do leżenia po porodzie (mam nadzieję, że będzie jedna wolna, gdy będziemy rodzić). Muszę przyznać, że z chwilą zwiedzenia oddziału minął mi zupełnie stres związany z porodem. W ogóle to gadaliśmy wczoraj z Miśkiem, że tak już teraz na luzie podchodzimy do tego tematu. I dzięki Bogu, bo jeśli mielibyśmy ciągle nie przesypiać nocy ze stresu (jak to było we wrześniu), to byśmy się powykańczali. A tak to luzik, póki co. Wiadomo, że na pewno będzie jakiś stres jak się zacznie poród. Ale póki co nastawienie mamy bardzo pozytywne. Dużo też daje szkoła rodzenia. Dla nas to jest niczym grupa wsparcia. Człowiek się może o wszystko wypytać, bo czytanie gazetek dla mam lub różnych stronek internetowych czy forów, tak naprawdę niewiele nam wcześniej dało. W szkole można pogadać z żywym człowiekiem, który odebrał ileś-set porodów i wie o czym mówi. Jak będziecie kiedyś w ciąży, to nie omijajcie, kochani, szkoły rodzenia. Tylko poszukajcie jakiejś porządnej :) Nam już niewiele zajęć zostało. Za tydzień w czwartek wyczekiwana nauka kąpieli i pielęgnacji noworodka :) Musimy wziąć ze sobą aparat :) Bo na pewno będzie śmiesznie :)
Najnowsze wpisy
Kategorie
Ulubione
- Andrzej Waligórski
- Demotywatory
- Fotki Zamolskich
- Fotoblog Zosi
- Fundacja Krzyś
- Grzegorz Turnau
- Jacek Królik
- Julka Jakubiak
- Krasnale Wrocławskie
- Maciej Kuroń
- Makijaż od kuchni
- Mariusz
- Małgorzata Kowalczykiewicz – logopeda
- Moje portfolio
- Oskar Jaroszyński
- Pajacyk
- Pracownia Wspomnień – fotografia ślubna
- SDM
- Skunk Anansie
- Sztukmistrz
- Zaczarowana Kraina
- Zosia na Blipie
Archiwa
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Grudzień 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Wrzesień 2008
- Sierpień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Kwiecień 2008
- Marzec 2008
- Luty 2008
- Styczeń 2008
- Grudzień 2007
- Listopad 2007
- Październik 2007
- Wrzesień 2007
- Sierpień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2007
- Kwiecień 2007
- Marzec 2007
Write a Comment