O maluszku…

Kolejna wizyta u Mydłow­skiego z głowy. Ogól­nie wszystko ok, poza tym, że te wszyst­kie bóle w pachwi­nach i u ujścia szyjki macicy będą się nasi­lać. Czyli gene­ral­nie — może być tylko gorzej ;) A szcze­rze mówiąc, to nasze Pacholę ostat­nio tak mi daje w kość (dosłow­nie!), że cza­sem trudno wytrzy­mać. Uwiel­bia wci­skać mi nogi pod żebra. Ostat­nio udało mu się tez kilka razy przy­wa­lić w bio­dro. Nie wspo­mi­na­jąc o tym, że wci­ska się coraz moc­niej w szyjkę, co daje nie­po­wta­rzalne chwile zwi­ja­nia się z bólu. Mały zło­śli­wiec ;) Pew­nie po tatusiu :))

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers