Wczo­raj byli­śmy w Medi­con­cep­cie na trój­wy­mia­ro­wym USG. Na początku były małe pro­blemy, bo źle się nagry­wało. Dr Mydłow­ski się, biedny, zestre­so­wał, no bo w końcu bar­dzo nam zale­żało na tym nagra­niu. Ale w końcu sytu­acja została opa­no­wana — oczy­wi­ście dzięki mnie! :))) Bo przed wyj­ściem jakoś mi się intu­icyj­nie pomy­ślało, żeby zabrać z domu pustą płytką dvd. No i oka­zało się, że pomysł był celny, bo nagry­warka nie zapi­sy­wała dla­tego, że w przy­chodni kupili jakieś felerne płytki. Na naszej wszystko udało się zarejestrować :)

Na razie nie uda nam się raczej umie­ścić tu tego nagra­nia, bo tro­chę przy tym trzeba będzie popra­co­wać — a to dola Mariu­sza. Ale póki co to fotki może­cie obej­rzeć. Bo cie­kawe są :) Mnie się naj­bar­dziej podoba ta (bo widać, jak Miko­ła­jek ssie palucha):

kciuk

Są też kolejne zdję­cia potwier­dza­jące, że Miko­łaj to na 1000% chło­piec, a nie dziew­czynka :) Cie­kawe, czy uda Wam się dostrzec (pod­po­wiem, że zer­kać trzeba bar­dziej na lewą część fotki):

siusiak

Co poza tym? Synuś uło­żony już jak do porodu. Z łoży­skiem wszystko ok. Ser­duszko czte­ro­ja­mowe, ślicz­nie bijące :) Nerki w porządku, krę­go­słup piękny, nogi dłu­gie, pęcherz moczowy w nor­mie. No i brzu­szek nasze maleń­stwo ma podobno pokaźny :) Mydłow­ski stwier­dził, że widać, iż się w ciąży nie odchu­dza­łam :) Żołą­dek ma Miko­łaj ogrom­nia­sty — ale w nor­mie :) Po pro­stu mały łakom­czu­szek z niego :) Cie­kawe… Po mamusi czy po tatu­siu… ;) Zresztą na USG świet­nie to wyglą­dało — taki mały nabur­mu­szony pysz­czek (mimika ewi­dent­nie po tatu­siu ;)), puco­ło­wate poliki i do tego łapsko jak mała parówka :) Mniam mniam — taki malu­szek tłu­ściutki do schru­pa­nia :) No i waży tez swoje — bo już 2190g. Mydłow­ski powie­dział, że duży chło­pak z naszego Miko­łajka. Dobrze, że kupi­li­śmy więk­szość ubra­nek w roz­mia­rze 62 :)

A! I wg bada­nia USG prze­wi­dy­wany ter­min porodu jest już nie na 23 listo­pada, ale na 14… Cóż… Trzeba będzie nie­długo torbę pakować :)

Do obej­rze­nia więk­szej ilo­ści zdjęć Pacho­lę­cia zapra­szam do naszej gale­rii.