Weekend “u wód” cz.2

Sobotę w Kudo­wie roz­po­czę­li­śmy pysz­nym śnia­da­niem :) Trzeba dodać, że wyspa­li­śmy się przed­tem zna­ko­mi­cie. Po jedzonku ruszy­li­śmy “na mia­sto”. Prze­szli­śmy wszerz i wzdłuż park zdro­jowy, poszli­śmy do pijalni, gdzie Misiek popił śmier­dzą­cych wód zdro­jo­wych, posie­dzie­li­śmy po eme­rycku na par­ko­wej ławeczce…

czytaj więcej ...

Weekend “u wód” cz.1

Taki dziś kosz­marny upał, że się sku­pić nie mogę, by coś napi­sać. Ale spró­buję cho­ciaż troszkę.
W pią­tek ubie­gły poje­cha­li­śmy do Kudowy Zdroju. Zare­zer­wo­wa­li­śmy wcze­śniej miej­sca noc­le­gowe, więc tak do końca w ciemno nie jecha­li­śmy. Do mia­sta dotar­li­śmy jakoś w oko­li­cach 18.30 chyba. Ale nie pamię­tam dokład­nie. Wiem tylko, że gdy poszli­śmy na spa­cer to tak “chyb­ci­kiem” bo Mariusz się na mecz siat­kówki o 20.00 spieszył :)

czytaj więcej ...

Lilypie Second Birthday tickers