Sobotę w Kudowie rozpoczęliśmy pysznym śniadaniem :) Trzeba dodać, że wyspaliśmy się przedtem znakomicie. Po jedzonku ruszyliśmy “na miasto”. Przeszliśmy wszerz i wzdłuż park zdrojowy, poszliśmy do pijalni, gdzie Misiek popił śmierdzących wód zdrojowych, posiedzieliśmy po emerycku na parkowej ławeczce…
czytaj więcej ...Taki dziś koszmarny upał, że się skupić nie mogę, by coś napisać. Ale spróbuję chociaż troszkę.
W piątek ubiegły pojechaliśmy do Kudowy Zdroju. Zarezerwowaliśmy wcześniej miejsca noclegowe, więc tak do końca w ciemno nie jechaliśmy. Do miasta dotarliśmy jakoś w okolicach 18.30 chyba. Ale nie pamiętam dokładnie. Wiem tylko, że gdy poszliśmy na spacer to tak “chybcikiem” bo Mariusz się na mecz siatkówki o 20.00 spieszył :)