Dziś Mariusz w przypływie bezsilności z powodu mojego gadulstwa powiedział: „Zocha, bądź już cicho”. Uniósłszy się honorem powiedziałam: „Dobrze, będę cicho, jak Twoi rodzice dziś przyjadą też się nie będę odzywać! I będzie Ci wstyd!” Na to mój ukochany konkubent stwierdził: „no co Ty, będę dumny, żeś taka kaleka a ja z Tobą chcę być!”. No i sami powiedzcie, jak tu się nie odzywać?! ;)