Tytuł dość drastyczny, ale nie o prawdziwego nożownika chodzi, a o Miśka, który opanowuje co raz lepiej posługiwanie się owym sztućcem. Do tej pory kroił plastikowym nożykiem ciastolinę (całkiem nawet zgrabnie), natomiast w niedzielę Misiu miał swój debiut w krojeniu prawdziwym obiadowym nożem (z zestawu dla dzieci) najpierw brzoskwini, a potem parówki. Na weekend planujemy zrobienie wspólnej sałatki owocowej, z nieskromnym udziałem Miśka wyposażonego w nóż :)
czytaj więcej ...Ostatnio sporo się działo. Z pieluch Miśka zostały jedynie resztki, które zakładamy jeszcze na noc, choć co raz częściej rano budzi się “na sucho”. Ogólnie cała sprawa poszła niesamowicie gładko i sprawnie. Mikołaj załapał w ciągu weekendu o co chodzi, motywatory w postaci żelków były w robocie przez kilka pierwszych dni, po tygodniu udało mu się uzbierać prawie całą tablicę magnesików, co wymienione zostało na kasę tesco.
czytaj więcej ...Miałam już to zrobić kilka razy, ale ciągle zapominałam. Wrzucam dziś teledysk Lady Gagi “Paparazzi”. Tak, wiem, stara piosenka. Ma pewnie rok, albo coś koło tego. Nie jestem fanem Lady Gagi, nie znam szczegółowo jej twórczości, czytam od czasu do czasu co piszą o niej na plotku, ale nie wzbudza we mnie emocji.
czytaj więcej ...Wczoraj pozbyliśmy się z Miśkowego tyłka pieluchy. Oczywiście na razie na dzień, bo, jak wiadomo, na suche noce jeszcze trzeba poczekać, a budzenie dziecka w środku nocy po to, żeby się wysikało, uważam, póki co, za znęcanie się ;)
czytaj więcej ...Zaległości już prawie nadrobione :) Jeszcze tylko kilka słów “ogólnych” i można iść spać.
Zacznę od tego, że zaczęliśmy się z Mariuszem ruszać więcej niż dotychczas. Brzmi zabawnie :) Ale na serio — ja staram się biegać w miarę możliwości codziennie wieczorem, a Mariusz jeździ na rowerze. W ramach społecznego ekshibicjonizmu umieszczamy nasze trasy na facebooku przez aplikację endomondo. Całkiem sprytna rzecz — odczytuje z gpsa trasę, oblicza odległość, spalone kalorie itd.
czytaj więcej ...Jak już część z Was wie — tegoroczny urlop Mariusza spędziliśmy w Kołobrzegu. Ci, co korzystają z facebooka mogli już nawet foty z naszych wakacji obejrzeć, a tych, którzy z owego ustrojstwa nie korzystają odsyłam tutaj.
czytaj więcej ...Było po prostu bosko! Za rok jedziemy koniecznie na całe cztery dni. Tylko nocleg trzeba znaleźć poza obozowiskiem Openera, bo te tojtoje mnie odstraszają. Raz ewentualnie da się przeżyć, ale perspektywa korzystania z nich cztery dni mnie odstrasza. No, ale nie o kiblach miał to być wpis :)
czytaj więcej ...O Gdańsku mogę powiedzieć tyle: piękny jest. Przełaziliśmy go w trzy dni, nie udało nam się dotrzeć na Westerplatte, ale przynajmniej jest powód, by wrócić ;) Starówkę przewałkowaliśmy z każdej strony. I parę innych miejsc również.
czytaj więcej ...Ponad miesiąc bez słowa. Nie wiem od czego zacząć. Generalnie podzielę sobie wpis na kilka części — w sumie to na kilka oddzielnych postów będzie najsensowniej, co by Was długością tekstu nie zabić.
czytaj więcej ...Dzisiaj będzie bez tytułu, bo nie bardzo wiedziałam, jaki wybrać :) Przepraszam od razu za długą nieobecność. Już się poprawiam :)
czytaj więcej ...